Pisząc ostatnią notkę – o wyborze hostingu dla stron promujących nasze biznesy, zacząłem się zastanawiać nad pewną kwestią. Napisałem tam, że „Jednym z podstawowych narzędzi niezbędnych w marketingu w dzisiejszych czasach jest strona internetowa”… I mam przeświadczenie, że jeżeli ktoś by mnie zapytał w ulicznej sondzie czy uważam, że „w promocji biznesu potrzebna jest strona internetowa”, pewnie w pierwszej chwili bez namysłu powiedziałby, że oczywiście, że jest ona niezbędna. Ale… Jakby się tak dłużej zastanowić to nie jest to aż tak oczywiste…

centrumFaktem jest, że w wielu przypadkach strona jest po prostu niezbędna, bez strony internetowej nie osiągniemy sukcesu w naszym biznesie. Ale jest to fakt dotyczący jedynie firm, które docierają do specyficznej grupy odbiorców – odbiorców, którzy korzystają z internetu.

Jest jednak duża grupa ludzi, którzy żyją sobie całkiem dobrze bez korzystania z internetu, albo nawet jeśli korzystają to nie zaglądają na strony związane z biznesem, który chcemy promować.

drogowskazy

I jest duża grupa biznesów, które strony internetowej nie potrzebują. Przykładowo – mały wiejski sklepik. Taki sklepik zdobywa klientów przez fakt bycia małym wiejskim sklepikiem leżącym blisko ludzkich domów i sprzedającym dobre i tanie towary, a nie przez to, że właściciel zamieści w sieci stronę swojego sklepu czy doda go do map Google.

malysklepik

No, oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że przecież nawet taki sklepik mógłby zyskać na posiadaniu strony internetowej, zwłaszcza jeśli w wiosce są trzy sklepy i ze sklepów tych korzystają młodzi ludzie. I jak właściciel(ka) wrzuci informację o sklepie do internetu oraz wypromuje go na tyle, że odwiedziny w danym sklepie będą warte przejścia kilkuset metrów dalej (jeżeli ktoś ma bliżej inny sklep), to czysty zysk. Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież można umieścić informację w sklepie o swojej stronie www, prowadzić bloga sklepowego, wrzucać tam ciekawe informacje dotyczące okolicznych wydarzeń, połączyć wszystko z Facebookiem, informować o promocjach, etc. i pewnie faktycznie to mogłoby zadziałać… I nawet nie tylko młodzi, korzystający z sieci ludzie mogliby chętniej pójść do takiego sklepu, ale też starsi – z internetu nie korzystający (tacy, dla których czas wolny nie oznacza spędzenia godziny przed komputerem, tylko wycieczkę na piknik na łonie natury – na wsi to możliwe :), a gdy znajomy ich pyta czy się zobaczą wieczorem, nie pyta o spotkanie na czacie, tylko w realu… na żywo ;))

I można by tak dalej, ale coś mam wrażenie, że wygląda to teraz tak, że uważam, że nawet małe sklepiki potrzebują strony internetowej, ale to nie prawda. Nie uważam tak… Tak mi się przynajmniej wydaje… A jeśli małe sklepiki nawet mogłyby zyskać na takiej stronie, to są jednak takie branże, które strony nie potrzebują… albo przynajmniej bardziej potrzebują innych działań marketingowych.

I właściwie to tyle dzisiaj. A podsumowując, to chyba chciałem napisać, że nie zawsze najbardziej oczywiste działania marketingowe, które przychodzą nam do głowy są najlepiej dopasowane do potrzeb danego biznesu. Różne biznesy mogą wymagać różnego podejścia do marketingu, czasem – odrobinę odmiennego niż u konkurencji.

I tym kończę – powodzenia w prowadzeniu biznesów.

Czy strona internetowa jest potrzebna? Nie zawsze.

You May Also Like